515 094 997
cft@cft.pl
100 tysięcy złotych za śmierć rowerzysty

100 tysięcy zadośćuczynienia za śmierć rowerzysty

 
Przed Sądem Okręgowym w Tarnobrzegu zapadł wyrok w sprawie odszkodowania i zadośćuczynienia za śmierć rowerzysty.
Do sądów trafia coraz więcej pozwów o zadośćuczynienie z powodu utraty zdrowia lub życia bliskiej osoby w wypadkach drogowych. Pozwanymi są towarzystwa ubezpieczeniowe, a sądy zasądzają kwoty z wieloma zerami. Według danych Policji, w okresie od stycznia do lipca 2012 r. w Polsce doszło do 20 266 wypadków drogowych. W analogicznym okresie roku 2013 odnotowano 18 316 wypadków. Wszyscy, którzy zostali w nich poszkodowani, mają prawo do występowania o odszkodowania i zadośćuczynienia. Przed Sądem Okręgowym w Tarnobrzegu toczy się wiele takich spraw. O odszkodowania i zadośćuczynienia występują wdowy, wdowcy, dzieci i inne osoby, które są w stanie wykazać, jak wielką poniosły stratę w wyniku śmierci lub utraty zdrowia bliskiej im osoby. Jedna z takich spraw zakończyła się w październiku. Do wypadku drogowego, w którym zginął starszy mężczyzna jadący rowerem, doszło w styczniu 2008 r. Proces o odszkodowanie i zadośćuczynienie ruszył jednak dopiero w 2013 r roku przed Sądem Okręgowym w Tarnobrzegu.

Pozwanym był ubezpieczyciel, u którego sprawca wypadku miał wykupioną polisę OC. "O odszkodowanie wystąpiła wdowa i dwoje dorosłych dzieci mężczyzny" – informuje sędzia Marek Nowak, rzecznik Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu, odpowiedzialny za informacje dotyczące spraw cywilnych. Ich żądania są następujące: wdowa domagała się 150 tysięcy zł zadośćuczynienia i 100 tysięcy odszkodowania za istotne pogorszenie sytuacji życiowej i dodatkowo ponad 3 tysiące złotych tytułem kosztów pogrzebu. A dzieci po 150 tysięcy zadośćuczynienia i 100 tysięcy odszkodowania. W uzasadnieniu podano, że pijany kierowca potrącił męża i ojca powodów, który prowadził rower. W pozwie przywołanych było także wiele okoliczności rodzinnych dotyczących tego, jak ważną rolę pełnił mężczyzna w życiu rodziny, jak ich wspierał psychicznie, materialnie, prowadził gospodarstwo rolne. Tarnobrzeski sąd w styczniu 2013r. wydał w opisanej wyżej sprawie nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym uwzględniający w całości żądanie powodów. Do tego nakazu pozwany, czyli firma ubezpieczeniowa, wniósł jednak sprzeciw, co spowodowało jego upadek i sprawa od tego momentu toczyła się w postępowaniu zwykłym, czyli ruszył proces cywilny w tej sprawie.
Ubezpieczyciel domagał się oddalenia powództwa w całości, zgłosił szereg wniosków dowodowych, zarzutów formalnych, ale co do żądań to twierdził, że jeśli chodzi o zadośćuczynienia, to nie ma podstaw prawnych do ich wypłaty, bo do wypadku doszło przed wprowadzeniem przepisu o zadośćuczynieniach, czyli w styczniu 2008 roku – wyjaśnia sędzia Marek Nowak. Zdaniem sądu, zadośćuczynienie rodzinie zmarłego, to znaczy wdowie i dorosłym dzieciom, się należy i zdecydował, że ubezpieczyciel ma wypłacić jej 40 tysięcy, a synowi i córce po 30 tys. zł. Odszkodowania sąd nie zasądził, gdyż uznał, że rowerzysta był współwinnym wypadku, w którym poniósł śmierć. Kwoty te nie są tak wysokie, o jakie wnosili powodowie, ale w postępowaniu likwidacyjnym ubezpieczyciel wypłacił wdowie zaledwie 78 zł. Miało to stanowić wysokość 30 proc. poniesionych przez nią kosztów pogrzebu, na który wydała 260 zł. Istotnym faktem jest także ten, że zmarły rowerzysta w chwili wypadku był nietrzeźwy i prowadził rower środkiem lewego pasa. Sprawca wypadku także był nietrzeźwy, a do potrącenia mężczyzny doszło podczas wyprzedzania innego pojazdu.

Źródło: www.supernowosci24.pl

 

W CFT odszkodowania specjalizujemy się w dochodzeniu wszelkiego rodzaju odszkodowań. Prowadzimy sprawy na terenie całego kraju. Oferujemy kompleksową pomoc prawną, dogodne warunki finansowe i profesjonalne działanie.